niedziela, 13 września, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

12,4 mln czynności sprawdzających. Fiskus kontroluje firmy zza biurka

Klasyczna kontrola skarbowa – z zapowiedzią, protokołem i wizytą urzędnika w firmie – powoli odchodzi do lamusa. Jak wynika z raportu „Przedsiębiorcy pod lupą fiskusa. Niełatwe relacje podatników i organów podatkowych”, przygotowanego przez kancelarię MDDP i Konfederację Lewiatan i zaprezentowanego podczas Kongresu Rady Podatkowej w Warszawie, to nie kontrole, ale znacznie prostsze i szybsze czynności sprawdzające stały się dziś głównym narzędziem, którym organy podatkowe odzyskują pieniądze dla budżetu.

Skala tego, co udaje się wychwycić fiskusowi bez sięgania po pełną procedurę kontrolną, robi wrażenie. W 2025 r. urzędy wykryły w ramach czynności sprawdzających prawie 11 mld zł zaległości podatkowych – to nowy rekord i wzrost o ponad 25 proc. w porównaniu z rokiem 2024, który sam w sobie był wcześniej rekordowy. Same ustalenia z ubiegłego roku odpowiadają za blisko 30 proc. wszystkiego, co fiskus wykrył tą metodą w ciągu całych pięciu lat.

Licząc łącznie od 2021 do 2025 roku, czynności sprawdzające w zakresie VAT, CIT, PIT i akcyzy ujawniły ponad 37 mld zł zaległości. Jeśli doliczyć wszystkie pozostałe czynności sprawdzające, kwota rośnie do niemal 38,8 mld zł.

Miliony spraw bez klasycznej kontroli

Za tymi kwotami stoi ogromna liczba pojedynczych działań. W latach 2021–2025 organy skarbowe przeprowadziły łącznie ponad 12,4 mln czynności sprawdzających, z czego aż 10,6 mln dotyczyło czterech głównych podatków – VAT, PIT, CIT i akcyzy.

Sam 2025 rok przyniósł 2,3 mln wszczętych czynności sprawdzających w tych czterech obszarach – więcej niż w 2022, 2023 czy 2024 roku. Jedynym rokiem z całego analizowanego okresu, w którym takich działań było więcej, pozostaje 2021, kiedy fiskus wszczął ich 2,4 mln. Innymi słowy, po chwilowym spadku liczba czynności sprawdzających znów rośnie i zbliża się do rekordu sprzed czterech lat.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że choć rośnie liczba czynności dotyczących CIT – z 77,6 tys. w 2023 r. do 149 tys. w 2025 r. – to wciąż jest to margines na tle całości. Zdecydowana większość działań fiskusa koncentruje się na VAT i PIT, które razem odpowiadają aż za 89 proc. wszystkich czynności sprawdzających oraz za 86 proc. wykrytych zaległości podatkowych. Widać więc wyraźnie, gdzie skarbówka szuka pieniędzy najchętniej – tam, gdzie może liczyć na największe i najszybsze wpływy do budżetu.

Powodów, dla których czynności sprawdzające wypierają klasyczne kontrole, jest kilka, i wszystkie sprowadzają się do jednego – wygody i skuteczności po stronie urzędu. Ta forma weryfikacji jest prostsza, mniej sformalizowana i nie wiąże się z ograniczeniami proceduralnymi, jakie nakładają przepisy na pełną kontrolę podatkową. Pozwala też na szybkie i masowe sprawdzanie wybranych obszarów rozliczeń, bez konieczności długotrwałego angażowania urzędników w jedną sprawę.

Znaczenie ma też coraz szerszy dostęp organów do danych i narzędzi analitycznych. Dzięki nim skarbówka może dziś zweryfikować rozliczenia podatnika, siedząc przy biurku – często bez jakiegokolwiek wcześniejszego kontaktu z firmą czy osobą, której sprawa dotyczy. Jak podkreślają autorzy raportu, ten trend najprawdopodobniej się utrzyma, bo wszystkie te czynniki – uproszczona procedura, mniejsze ograniczenia formalne i coraz lepsze narzędzia analityczne – działają na korzyść fiskusa. Dla podatników oznacza to nową rzeczywistość: zamiast rzadkich, ale w miarę przewidywalnych kontroli, coraz częściej trzeba liczyć się z szybką, niezapowiedzianą weryfikacją prowadzoną zdalnie, której skutkiem może być żądanie dopłaty zaległego podatku – bez tych wszystkich formalnych zabezpieczeń proceduralnych, jakie towarzyszą klasycznej kontroli skarbowej.

Popularne Artykuły