niedziela, 13 września, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Cztery polskie miasta w jednym filmie. Kalifornijczycy nakręcą u nas komedię romantyczną, wcześniej byli w Szczecinie, Wołczkowie i Dziwnowie

Dwie niezależne wytwórnie filmowe z Kalifornii zdecydowały się zrealizować w Polsce komedię romantyczną i uczynić z czterech polskich miast nie tylko malowniczą scenerię, ale pełnoprawnych bohaterów opowieści. Madicus Production i Hoosier Daddy Films ogłosiły właśnie koprodukcję anglojęzycznego filmu, który w całości powstanie na terenie Warszawy, Wrocławia, Krakowa i Gdańska. Wcześniej ci sami filmowcy kręcili filmy m.in. w Szczecinie, Dziwnowie, czy też w Wołczkowie.

 

To, co odróżnia ten projekt od typowych zagranicznych produkcji kręconych w Polsce, to sposób, w jaki filmowcy myślą o geografii. Twórcy podkreślają, że układ miast w filmie nie jest przypadkowy ani zamienny – to właśnie przemieszczanie się bohaterów z północy na południe kraju (i z powrotem) ma odzwierciedlać kolejne etapy rozwoju ich relacji: od zawiązania znajomości, przez pierwsze trudności, aż po rozwiązanie wątku miłosnego.

Warszawa ma otworzyć film jako nowoczesna, tętniąca życiem stolica, w której stalinowskie molochy, szklane wieżowce i odbudowana Starówka sąsiadują ze sobą w odległości kilku przystanków tramwajowych. Wrocław nazywany „miastem stu mostów” ma odpowiadać za najbardziej romantyczne sceny filmu, dzięki swoim wyspom, kanałom i odrestaurowanemu Rynkowi, które nadają miastu baśniowy, środkowoeuropejski charakter. Kraków ma osadzić fabułę w historii, za sprawą doskonale zachowanego średniowiecznego centrum i wpisanej na listę UNESCO Starówki. Gdańsk natomiast dostarczy filmowi finału nad Bałtykiem – hanzeatyckie fasady Długiego Targu i tętniący życiem port mają otworzyć historię na morze i symbolicznie ją domknąć.

Nie pierwszy raz w Polsce

Choć obie wytwórnie mają siedziby w Kalifornii, Polska wcale nie jest dla nich nowym terenem. Madicus Production ma na swoim koncie już dwie pełnometrażowe produkcje „Final Diagnosis” oraz „Good Grief”, oba filmy były realizowane były w dużej mierze w Poznaniu i Szczecinie. Z kolei Pat Battistini, odpowiedzialny między innymi za scenariusz i reżyserię przyszłej produkcji, to filmowiec, który pokochał Polskę i pracował tu na planach kilku filmów, to również laureat wieku nagród na festiwalach, w tym prestiżowego Senior Movie. To doświadczenie, w połączeniu z dostępnością doświadczonych, anglojęzycznych ekip filmowych oraz różnorodnością lokacji, sprawiło, że wybór Polski jako miejsca zdjęć do nowego filmu był, jak podkreślają producenci, naturalną decyzją.

Polska od lat udowadnia, że potrafi sprostać wymaganiom prestiżowych, międzynarodowych produkcji. Wrocław grał Berlin z czasów zimnej wojny w „Moście szpiegów” Stevena Spielberga, Kraków był planem zdjęciowym jego „Listy Schindlera”, a od czasu „Wiedźmina” polskie zamki, miasta i infrastruktura studyjna regularnie przyciągają zagraniczne ekipy filmowe.

Producenci nowej komedii romantycznej podkreślają jednak, że ich celem jest coś innego – dodanie do tej listy lżejszego, współczesnego tonu. Chcą pokazać Polskę nie jako dekorację do filmu historycznego czy wojennego, lecz jako nowoczesne, zabawne i romantyczne miejsce, w którym po prostu można się zakochać.

Szczegóły dotyczące obsady, dokładnych terminów zdjęć oraz planów dystrybucyjnych mają zostać ogłoszone w najbliższych miesiącach. Rozpoczęcie zdjęć planowane jest na przyszły rok, wcześniej odbędą się castingi. Jak zapewniają producenci, podobnie jak ze wcześniejszymi projektami, chcą zatrudniać przede wszystkim aktorów z Polski.

Popularne Artykuły