wtorek, 16 grudnia, 2025
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Czy słynny wiatrak ze Świnoujścia zostanie rozebrany i zniknie z krajobrazu?

Stawa Młyny – charakterystyczny biały wiatrak stojący na końcu falochronu zachodniego jest nie tylko znakiem nawigacyjnym, ale też symbolem Świnoujścia. To właśnie on pojawia się na niemal każdej pocztówce, w folderach turystycznych i filmach promujących miasto. Dla wielu mieszkańców i turystów jest tym, czym dla Gdańska żuraw, a dla Sopotu molo. Teraz jednak jego przyszłość staje pod znakiem zapytania.

Powodem nie są decyzje miejskie, lecz ogromna inwestycja państwowa – Przylądek Pomerania, czyli budowa nowego, głębokowodnego terminala kontenerowego i zewnętrznego portu w Świnoujściu. To przedsięwzięcie, które całkowicie zmieni układ linii brzegowej, falochronów i toru podejściowego. Projekt zakłada powstanie 186 hektarów nowego lądu, blisko 3 kilometrów nabrzeży i 17-metrowego basenu portowego zdolnego przyjmować największe kontenerowce świata. Dla miasta i regionu to szansa na rozwój i setki nowych miejsc pracy, ale też poważne wyzwanie dla jego tożsamości.

W ramach planowanej przebudowy falochron zachodni ma zostać wydłużony, co oznacza, że teren, na którym stoi Stawa Młyny, może ulec całkowitej przebudowie. Nie jest wykluczone, że wiatrak zostanie przesunięty, otoczony infrastrukturą portową lub nawet zdemontowany. W tej chwili nie zapadły jeszcze żadne decyzje, jednak temat zaczyna wzbudzać emocje.

– Czy wyobrażacie sobie, że nasz wiatrak, Stawa Młyny na zawsze znika z krajobrazu Świnoujścia, z plaży i falochronu? Dla mnie to symbol, bez którego Świnoujście nie byłoby już takie samo. Czy zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby ktoś postanowił go zlikwidować, usunąć lub przenieść? A może są wśród Was tacy, którzy widzą w tym miejscu zupełnie inne przeznaczenie? Przed nami szeroka dyskusja, ponieważ w ciągu najbliższych 10 lat zachodni falochron będzie musiał zostać wydłużony. Nie jest to inwestycja miasta, a Urzędu Morskiego. W mieście powoli ruszają rozmowy o jego przyszłym kształcie, ale… co z naszym wiatrakiem? Zapraszam do dyskusji! – pisze w social mediach prezydent Świnoujścia, Joanna Agatowska.

Dla mieszkańców Świnoujścia Stawa Młyny to coś znacznie więcej niż betonowa konstrukcja z łopatkami — to punkt odniesienia, wspomnienie dzieciństwa, miejsce spacerów i zdjęć, symbol spotkania morza z lądem. Jego utrata byłaby czymś w rodzaju wymazania fragmentu lokalnej tożsamości.

Przed miastem stoi więc trudna rozmowa: jak pogodzić ambicje rozwoju portu i gospodarki morskiej z potrzebą zachowania tego, co dla Świnoujścia najcenniejsze i najbardziej rozpoznawalne. Czy Stawa Młyny przetrwa w niezmienionej formie, stanie się częścią nowego krajobrazu portowego, a może zniknie z horyzontu — o tym zadecydują najbliższe lata i kompromis między inżynierią a pamięcią miejsca.

Jedno jest pewne: jeśli wiatrak zniknie z plaży, Świnoujście już nigdy nie będzie wyglądało tak samo.

Popularne Artykuły