Miał pomagać w akcjach poszukiwawczych i ratowniczych. Tymczasem, jak wskazują mieszkańcy gminy Kołbaskowo, coraz częściej wykorzystywany jest do kontroli dymu wydobywającego się z kominów. W mediach społecznościowych nie brakuje krytycznych komentarzy. Mieszkańcy zwracają uwagę, że sprzęt kupiony ze środków przeznaczonych na ochronę ludności i obronę cywilną wykonuje zadania, do których nie został zaprojektowany.
Postanowiliśmy sprawdzić, na co dokładnie gmina wydała pieniądze otrzymane z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Ocenę, czy były to zakupy trafione i zgodne z oczekiwaniami mieszkańców, pozostawiamy Czytelnikom.
Z informacji udzielonych naszej redakcji wynika przez biuro prasowe Wojewody Zachodniopomorskiego wynika, że w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026 gmina Kołbaskowo otrzymała łącznie ponad 1,13 mln zł.
W 2025 roku gmina wnioskowała o 1 182 959 zł, ale z tej puli wydatkowała jedynie 340 tys. zł.
W 2026 roku przyznano kolejne 791 551 zł, przekazane w dwóch transzach – 5 maja oraz 15 czerwca.
Co kupiono za pieniądze z obrony cywilnej?
Lista zakupów jest długa i obejmuje zarówno wyposażenie do działań ratowniczych, jak i sprzęt na potrzeby sytuacji kryzysowych.
W 2025 roku zaplanowano między innymi zakup odzieży ochronnej, agregatu prądotwórczego, beczki do transportu wody pitnej, przyczepy do jej rozwożenia, namiotów, kontenerów biurowo-sanitarnych oraz drona.
Jak wynika z odpowiedzi urzędu, ostatecznie zrealizowano zakup:
- odzieży ochronnej,
- agregatu prądotwórczego,
- beczki do transportu wody pitnej,
- przyczepy do rozwożenia wody pitnej,
- drona do wsparcia działań poszukiwawczo-ratowniczych.
Już sama nazwa urządzenia wskazuje cel jego zakupu. Według dokumentów przekazanych redakcji miał on służyć wsparciu działań poszukiwawczo-ratowniczych.
Mieszkańcy: zamiast szukać zaginionych, szuka dymiących kominów
To właśnie sposób wykorzystania drona wywołuje dziś najwięcej emocji. Mieszkańcy zwracają uwagę, że urządzenie jest wykorzystywane do kontroli posesji i sprawdzania dymu wydobywającego się z kominów. W ich ocenie nie taki był cel zakupu sprzętu finansowanego z programu ochrony ludności. Co więcej, nie jest tajemnicą, że profesjonalne kontrole jakości spalania prowadzone są przy użyciu specjalistycznych dronów wyposażonych w analizatory spalin. Takie urządzenia pobierają próbki dymu i pozwalają określić skład emitowanych substancji.
W przypadku sprzętu zakupionego przez gminę Kołbaskowo urząd nie informował, aby był to dron wyposażony w tego rodzaju aparaturę pomiarową. Z przekazanych informacji wynika jedynie, że zakupiono dron do wsparcia działań poszukiwawczo-ratowniczych, specyfikacja przetargowa także nie wymagała tego typu przeznaczenia dla drona.
W praktyce oznacza to, że urządzenie może rejestrować obraz z powietrza, jednak samo zaobserwowanie ciemniejszego dymu nie przesądza jeszcze o spalaniu odpadów czy naruszeniu przepisów.
W 2026 roku kolejne zakupy
W 2026 roku program ochrony ludności przewiduje również kolejne inwestycje. Na liście priorytetów Kołbaskowa znajdują się między innymi:
- 200 łóżek polowych,
- 200 materacy,
- 200 koców,
- 80 stołów polowych,
- minikoparka z osprzętem,
- kamera wielosensorowa,
- głośnik montowany do drona,
- mobilne maszty oświetleniowe,
- motopompy,
- trzy quady ratownicze,
- cztery piły ratownicze.
– Na dzień 22 czerwca 2026 roku gmina nie zaraportowała jednak realizacji żadnego z tych zakupów – dowiadujemy się w burze prasowym wojewody.





