Trwający od tygodni spór o planowaną budowę żwirowni w Kościnie nabiera nowego wymiaru. Sama inwestycja jest już szeroko opisywana w lokalnych mediach. Wójt gminy Dobra Magdalena Zagrodzka informowała, że na obecnym etapie brak jest podstaw do realizacji inwestycji. Mieszkańcy Kościna i okolic od miesięcy protestują, wskazując między innymi na ryzyko związane z gospodarką wodną w regionie, gdzie już teraz obserwuje się obniżanie poziomu wód gruntowych i kurczenie się lokalnego jeziora. Równolegle pojawia się zarzut cenzury, a główną bohaterką działań, jakie mieszkańcy gminy odbierają za atak na ich wolność, jest przewodnicząca Rady Gminy, związana z Magdaleną Zagrodzką.
Równolegle do tego sporu merytorycznego o tworzenie żwirowni w Kościnie, wobec administratorki lokalnej grupy facebookowej „Mierzyn – Forum Mieszkańców” pojawiły się w ostatnich dniach zarzuty dotyczące cenzury. Część użytkowników twierdzi, że ich posty informacyjne dotyczące żwirowni są blokowane, a administratorką grupy jest przewodnicząca Rady Gminy Dobra Ewa Głowacka.
Poniżej przytaczamy głosy mieszkańców, tak jak pojawiły się one publicznie na grupie. Warto podkreślić, że są to opinie i relacje poszczególnych osób. Jeden z komentujących, pan Maciej, napisał wprost, pytając, czy Głowacka „ma jakiś swój prywatny cel”, by nie nagłaśniać sprzeciwu wobec inwestycji, dodając, że skoro kilku radnych i sama wójt otwarcie mówią o sprzeciwie, a jednocześnie dochodzi do blokowania postów, to „różne domysły można snuć”. W innym komentarzu ten sam użytkownik ocenił zachowanie przewodniczącej krytycznie, pytając retorycznie, jak można „później spojrzeć ludziom w oczy”.
Blokowany jest również profil „Głos Kościna”, który powstał wyłącznie po to, by informować mieszkańców o przebiegu procesu inwestycyjnego związanego z żwirownią. Podobne doświadczenie relacjonował Paweł Ziemczyński, pisząc, że w jego przypadku „wszystkie posty” zostały zablokowane.
Pojawiły się też głosy wskazujące na szerszy zakres moderacji grupy, niezwiązany bezpośrednio z tematem żwirowni. Jeden z komentujących napisał, że odrzucane są nawet posty lokalnych aktywistów dotyczące historii gminy Dobra, niezwiązane z żadnym sporem politycznym, sugerując, że decyzje o blokowaniu zależą od tego, czy dana osoba jest przez administratorkę lubiana. Inny użytkownik zauważył, że jeszcze na czerwcowej sesji rady gminy przewodnicząca sprawiała wrażenie osoby przychylnej inwestycji.
Są głosy mocniejsze:
– Chyba zapomnieli, że radnym się bywa, a człowiekiem jest się całe życie. Jak później można się czuć i spojrzeć ludziom w oczy? – pyta ironicznie jeden z internautów.
Do sprawy odniósł się także kolejny komentujący, oceniając całą sytuację jako niepokojącą i apelując, by przewodnicząca Głowacka publicznie ustosunkowała się do stawianych jej zarzutów o cenzurę. Ewa Głowacka do dziś nie odniosła się publicznie do tych zarzutów, a na administrowanym przez nią forum można czytać jedynie posty, które sugerują, ze w Gminie Dobra nie ma żadnych problemów.
– Posty informacyjne o planowanej żwirowni w Kościnie, które chciałam umieścić na grupie Mierzyn – Forum Mieszkańców od ponad tygodnia są blokowane przez administratora panią przewodniczącą Rady Gminy Ewę Głowacką. Czy tak powinna się zachowywać radna z Mierzyna, który również jest narażony na negatywne oddziaływanie kopalni? – pyta pani Karolina.
Warto przy tym zaznaczyć okoliczność: grupa „Mierzyn – Forum Mieszkańców” nie jest oficjalnym kanałem komunikacji gminy Dobra. To, że jest administrowana przez osobę pełniącą funkcję przewodniczącej rady gminy, nie nakłada na nią formalnych obowiązków dotyczących bezstronności moderacji, jakie obowiązywałyby w przypadku kanału gminnego. Rodzi to jednak pytania o to, czy funkcja publiczna, którą Głowacka pełni, powinna iść w parze z większą przejrzystością w zarządzaniu przestrzenią, w której mieszkańcy dyskutują o sprawach dotyczących ich gminy.
Co ciekawe, na administrowanym przez nią forum cenzurowane są nawet publikacje, które nie są związane z polityką, czy problemami gminy. Blokowani są również lokalni społecznicy, którzy piszą o historii gminy. Wystarczy, że kogoś samorządowcy z obozu Magdaleny Zagrodzkiej nie lubią i już taka osoba traci możliwość wypowiedzi na facebookowej grupie.
Redakcja zwróciła się do Ewy Głowackiej z pytaniem, czy odniesie się do zarzutów cenzury. Jak na razie nie mamy żadnej odpowiedzi.





