wtorek, 16 grudnia, 2025
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

OSP kontra władze gminy. Te same pytania, inne spojrzenie i prokuratura w tle

Jak ustalił Głos Miasta, Prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące działalności wójt gminy Kołbaskowo, Małgorzaty Schwarz. Śledztwo dotyczy realizacji obowiązków związanych z bezpieczeństwem publicznym i ochroną przeciwpożarową na terenie gminy. Z naszych informacji wynika, że sprawa jest już zaawansowana – prokuratura zebrała materiał pozwalający na przedstawienie zarzutów, choć na tym etapie nikt ich jeszcze nie usłyszał.

Strażacy z OSP Smolęcin w rozmowie z nami nie kryją rozgoryczenia. Ich jednostka – choć gotowa do działania – nie jest włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG). Jak tłumaczy Aneta Piotrowska z zarządu OSP, kilka lat temu istniała możliwość podpisania umowy trójstronnej (Gmina – Komenda Powiatowa PSP – OSP), ale „gmina nie wyraziła zgody”. Dziś jednostka w Smolęcinie funkcjonuje na marginesie systemu: ma sprzęt, ludzi, chęci, ale – jak słyszymy – brakuje wsparcia finansowego i równego traktowania.

– OSP Kołbaskowo zawsze było lepiej finansowane. Dysproporcja była ogromna. My przez dziewięć lat dostawaliśmy dotacje, które nie pokrywały kosztów podstawowych: badań, przeglądów sprzętu, opłat za prąd. W końcu zabrakło nam środków nawet na legalizację butli i badania ratowników. Wycofaliśmy się z podziału bojowego – nie dla wygody, ale ze strachu o życie – mówi nam przedstawicielka OSP.

Strażacy ze Smolęcina utrzymują, że ich prośby o pomoc trafiały w próżnię.

Postanowiliśmy zadać te same pytania zarówno strażakom, jak i władzom gminy. Obie strony mają zupełnie inne spojrzenie na sprawę. Tylko… spojrzenie spojrzeniem, a bezpieczeństwo mieszkańców zawsze powinno być priorytetem. A bezpieczeństwo może zapewnić jedynie dobrze funkcjonujących system ratowniczy.

Odpowiedzi udzielają nam Aneta Piotrowska – prezes OSP w Smolęcinie oraz Janusz Kwidziński – sekretarz Gminy Kołbaskowo, z upoważnienia wójt Małgorzaty Schwarz.

Strażacy, polityka, prokurator i śledztwo. Gorąco wokół wójt Małgorzaty Schwarz

Czy jednostka OSP w Smolęcinie jest formalnie  włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego (KSRG)? Jeśli nie jakie są  powody braku włączenia?

Janusz Kwidziński: Nie. Na oficjalnej stronie Komendy Powiatowej PSP w Policach OSP Smolęcin figuruje wśród jednostek spoza KSRG (w systemie są: Nowe Warpno, Brzózki, Trzebież, Tanowo, Dobra, Wołczkowo, Kołbaskowo; poza systemem: Tatynia, Police i Smolęcin). By być jednostką w KSRG trzeba spełnić warunki zgodnie z  Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 27 września 2023 r. w sprawie szczegółowych warunków włączania jednostek ochrony przeciwpożarowej do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego oraz ich dysponowania do działań ratowniczych (Dz.U. 2023 poz. 2133).

Aneta Piotrowska: Jednostka OSP Smolęcin nie jest włączona do KSRG. Główny powód to brak średniego auta ratowniczo-gaśniczego. Poziom wyszkolenia i posiadanego sprzętu kwalifikuje nas do włączenia. Kilka lat temu była możliwość włączenia do struktur KSRG z małym autem (tym, które posiadamy), o tym fakcie poinformował nas były Komendant Powiatowy, który na polecenie Komendanta Wojewódzkiego przygotował taką umowę i udał się do pani Wójt, ale z informacji, które przekazał, Gmina Kołbaskowo nie wyraziła takiej zgody. W chwili obecnej potrzebujemy tylko średniego auta bojowego.

Podczas dysponowania jednostkami OSP do akcji ratowniczo-gaśniczych – czy zdarza się, że częściej wysyłany jest oddział z Kołbaskowa kosztem Smolęcina? Jeśli tak, na jakiej podstawie podejmowane są takie decyzje?

Janusz Kwidzyński: Dysponowaniem jednostek OSP zajmuje się stanowisko kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Policach (SK KP PSP), głównym decydentem do dysponowania OSP jest (SK KP PSP). OSP Kołbaskowo jest częściej dysponowana do akcji ratowniczo-gaśniczych niż OSP Smolęcin, i dzieje się to zgodnie z obowiązującymi zasadami dysponowania jednostek OSP.

Aneta Piotrowska: Z racji tego, że OSP Kołbaskowo jest włączone do KSRG, jest częściej dysponowane. Ostatnio również wprowadzono zasadę, że OSP Smolęcin nie może wyjeżdżać samo do akcji, ale tylko pod okiem jednostki  w KSRG. Wcześniej nie miało to miejsca i nie odnosi się do innych jednostek z powiatu polickiego oraz do sytuacji, gdy np. OSP Kołbaskowo nie wyjedzie do akcji lub inna jednostka w będąca w KSRG. Wtedy wyjeżdżamy sami. I jest ok.

Jak wygląda bieżące finansowanie OSP Smolęcin w porównaniu do jednostki w Kołbaskowie – czy obie jednostki otrzymują wsparcie gminy na równych zasadach, czy też jedna z nich jest faworyzowana?

Janusz Kwidzyński: Na terenie gminy funkcjonują dwie Ochotnicze Straże Pożarne  ,OSP Kołbaskowo  i OSP Smolęcin. Od kilku lat  system finansowania straży OSP w gminie Kołbaskowo jest realizowany zgodnie z umowami zawieranymi z OSP w formie dotacji celowej na realizację zadań ,którą należy skrupulatnie i w terminach rozliczyć. Rozliczenia dotacji są przedstawiane w Gminie co kwartał, a warunkiem otrzymania następnej transzy środków finansowych jest terminowe przedstawienie rachunków wydanych środków zgodnie z ofertą. Wysokość dotacji na dany rok jest uchwalana corocznie  przez Radę Gminy, Gmina przedstawia informacje  OSP o wysokości środków, a jednostki przedstawiają ofertę realizacji działań przy dostępnych środkach. Podpisywane są  jednoroczne  umowy na wykonywanie zadania.

Aneta Piotrowska: OSP Kołbaskowo zawsze było lepiej finansowane, z tego powodu posiada również więcej sprzętu, jest lepiej doposażone. Dysproporcja zawsze była duża. Wysokość dotacji gminnej ma ogromny wpływ na funkcjonowanie OSP, należy w tym miejscu zaznaczyć, że OSP jako stowarzyszenie wypełnia zadanie własne gminy dotyczące ochrony przeciwpożarowej, przeciwpowodziowej i innych sytuacji kryzysowych. W naszym odczuciu wysokość dotacji udzielanej OSP Smolęcin w ostatnich 9 latach nie pokrywała rzeczywistych kosztów utrzymania gotowości bojowej dlatego w 09.04.2024 wycofaliśmy się z podziału bojowego nasze możliwości finansowe sięgnęły dna. Była to bardzo trudna decyzja, podyktowana odpowiedzialnością za ratowników – kto z nas pojechałby np. windą bez badań UDT na 30 piętro? Kto jest w stanie przewidzieć konsekwencje w razie wypadku? Tu już wchodzi odpowiedzialność karna – tak samo jest w straży: po pierwsze to ratownik musi być bezpieczny, aby sam mógł pomagać. Wycofaliśmy się z podziału ze względu na brak środków na obowiązkowe przeglądy sprzętu oraz na obowiązkowe badania okresowe ratowników, bez tych badań i legalizacji nie można bezpiecznie funkcjonować i narażać życia i zdrowia ratowników.  (…) Pomimo pism, pomimo rozmów z gminą, pozostała ona niewzruszona. Dlatego na własną rękę zaczęliśmy szukać pieniędzy, aby jak najszybciej i bezpiecznie wrócić do podziału bojowego. Ruszyła zbiórka na „zrzutka.pl”, napisaliśmy tysiące próśb do firm na terenie Gminy Kołbaskowo. Po jakimś czasie zaczęły wpływać pierwsze darowizny, nie było tego dużo, ale na opony już wystarczyło. Dostaliśmy od Straży z Penkun używane butle do aparatów powietrznych – zawieliśmy do legalizacji – aparaty powietrzne też wymagały legalizacji, ale koszt legalizacji był niewiele niższy od zakupu nowych aparatów – z 1,5% za poprzedni rok kupiliśmy nowe aparaty powietrzne. (…) Heroiczna walka o powrót do podziału bojowego zajęła nam dwa miesiące. To z darowizn postronnych ludzi byliśmy w stanie opłacić przeglądy, legalizację, badania i móc bezpiecznie wrócić do podziału bojowego. Gmina Kołbaskowo nie brała w tym udziału, dostaliśmy tylko pismo, że rozwiążą umowę.

Czy gmina prowadzi monitoring skuteczności i liczby interwencji każdej z jednostek, aby uzasadnić przyznawanie środków finansowych oraz sprzętu?

Janusz Kwidzyński: Tak. Zgodnie z rocznymi sprawozdaniami i umową realizacji wydatków z dotacji celowej monitoring skuteczności i ilości interwencji jest prowadzony. Co roku KP PSP w Policach przekazuje informacje na Radzie Gminy dotyczącą aktywności jednostek.

Aneta Piotrowska: Gmina, tak samo jak my, dostaje zestawienie wyjazdów z Komendy Powiatowej. Dzieje się to po zakończonym kwartale i to jest jedyny monitoring. Liczy się tylko ilość wyjazdów, nic więcej nie jest brane pod uwagę. Jest jeszcze raport o stanie bezpieczeństwa gminy, przedstawiany przez Komendę Powiatową w Policach na sesji Rady Gminy raz w roku.

Dlaczego jednostka OSP w Smolęcinie nie jest rozliczana księgowo przez Urząd Gminy, ale musi księgowość prowadzić na własną rękę, jest nijako zmuszona do korzystania z biura rachunkowego? Jak gmina uzasadnia, że dodatkowy koszt obsługi księgowej spoczywa na jednostce, skoro strażacy powinni zajmować się wyłącznie działalnością operacyjną i ratowniczą?

Janusz Kwidzyński: Gmina przyjęła model wsparcia jednostek  OSP  – w systemie rocznych  dotacji celowych. Przekazywane w ramach  dotacji środki przeznaczane są również na koszty obsługi biura rachunkowego, które wybierze sobie OSP. W ofercie złożonej przez OSP Smolęcin znalazła się zaproponowana przez to Stowarzyszenie kwota środków pieniężnych przeznaczona na „Koszty usługi księgowej”, która w całości została uwzględniona w zawartej w dniu 20 grudnia 2024 roku umowie Wsparcia realizacji zadań z zakresu ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej oraz innych sytuacji kryzysowych w 2025 r. na terenie gminy Kołbaskowo. OSP jako stowarzyszenie jest niezależne od jakichkolwiek instytucji.

Aneta Piotrowska: OSP Smolęcin 2 lata temu miała duże problemy z terminowością składania sprawozdań częściowych, rozliczających dotację Gminną. Biuro, które przejęło księgowość po tym, jak poprzedni księgowy poważnie zachorował, nierzetelnie wywiązywało się ze swoich obowiązków, co skutkowało opóźnieniami w składaniu sprawozdań, a co za tym idzie w wypłatach kolejnych transz dotacji. Do tego Gmina Kołbaskowo nie wypłaciła ostatniej transzy i z 30 tys. zł zrobiło się 20 tys. – resztę dołożyliśmy z naszej kieszeni. Żadne biuro rachunkowe nie chciało przejąć księgowości za kwotę, którą mogliśmy na to przeznaczyć. Zwróciliśmy się do gminy o przejęcie księgowości, bazując na Ustawie o Ochronie Przeciwpożarowej, która to mówi: „Na wniosek Zarządu OSP Gmina przejmuje prowadzenie księgowości stowarzyszenia”. Odpowiedź z gminy była, że: „Dobrze, ale od nowego roku, ponieważ trzeba zakupić odpowiednie programy księgowe i zatrudnić pracownika”, a w grudniu przyszło kolejne pismo, że „zostaje tak, jak było”. Gmina przyjęła taką formę rozliczeń – daje dotację i sobie radźcie – opłacamy biuro rachunkowe, prąd, wodę, paliwo, remonty, badania, ekwiwalenty za udział w akcjach, ZUS i PIT od gospodarza remizy – wszystko co jest związane z funkcjonowaniem OSP.

Czy fakt, że część strażaków z OSP Smolęcin nie popierała wójta w wyborach lub angażowała się politycznie mógł mieć wpływ na traktowanie jednostki w zakresie finansowania lub dysponowania podczas akcji?

Janusz Kwidzyński: Pytanie nie stanowi informacji publicznej.

Aneta Piotrowska: Zapewne ten fakt nie pomógł, ale wcześniej nie było na tyle dobrze, żeby można było mówić, że to główny powód. My nie mięliśmy już nic do stracenia, a ewentualny nasz przedstawiciel w Radzie Gminy mógłby o nas zawalczyć. Nie jest tajemnicą, że p. wójt nie była naszą faworytką w tych wyborach ze względów opisanych wcześniej. Był taki czas, że  pani Dorota Trzebińska, wówczas radna, na jednej z komisji powiedziała nam wprost: otwiera się Amazon, oni będą mieli straż zakładową, a Wy nie będziecie już potrzebni. Ale chyba poczytała, jak działa stowarzyszenie i więcej takich fanaberii nie wygłaszała.

Skąd wziął się konflikt pomiędzy władzami gminy a przedstawicielami OSP w Smolęcinie? Bo że konflikt jest, to widać niestety, co nie sprzyja chyba żadnej ze stron.

Janusz kwidzyński: Gmina nie posiada wiedzy na temat konfliktu z OSP Smolęcin.

Aneta Piotrowska: Brak odpowiedniego finansowania to główny powód, ale równie ważny jest brak wsparcia przez Urząd Gminy Kołbaskowo. Proszę zobaczyć: od 4 lat działa Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza przy OSP Smolęcin, czy jest choć jeden post na stronie urzędu, w gazetce dostarczanej w formie papierowej lub na Kołbaskowo.eu? To przecież media gminne. Dlaczego nie są dumne z tego, że powstało coś z niczego i trwa, nikt nie fatyguje się do nas na zebrania sprawozdawcze, pomimo zaproszeń? Dlaczego nikt nie usiadł i nie porozmawiał o tym, co można dla OSP Smolęcin zrobić zamiast utrudnić funkcjonowanie? Sprzęt, który posiadamy, zdobyliśmy tylko dzięki naszej pracy, zaangażowaniu z dotacji zewnętrznych, o które staramy się bezustannie – wkłady własne do tych dotacji pokrywamy z darowizn. Ze spisu z natury sprzętu, posiadanego z dotacji gminnej, mamy np. syrenę alarmową na wieży wartą 7 groszy i kilka dystynkcji. Jest też sprzęt, który kupiono z Funduszu Sprawiedliwości, ale tu gmina jest tylko dysponentem, nie wydała na niego złotówki. To samo „Bitwa o Remizy”, tu też gmina nie dołożyła złotówki, choć często się chwali, że dostaliśmy. Tyle że dostaliśmy dzięki mieszkańcom, ponieważ tak licznie wzięli udział w wyborach parlamentarnych w październiku 2023 roku.

 

 

Popularne Artykuły