W Świnoujściu oficjalnie rozpoczęto budowę drogi technicznej prowadzącej do miejsca, w którym powstanie Głębokowodny Terminal Kontenerowy Przylądek Pomerania, czyli największa inwestycja portowa w najnowszej historii Polski. Na miejscu, na terenie Warszowa, pojawili się minister infrastruktury Dariusz Klimczak, wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka, prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście Jarosław Siergiej, wiceprezes zarządu Krzysztof Sadowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie Wojciech Zdanowicz oraz przedstawiciele inżyniera kontraktu i wykonawcy drogi.
– Zaczynamy realizację największej inwestycji portowej w najnowszej historii Polski – mówił, otwierając konferencję, minister Dariusz Klimczak. – Jesteśmy na placu budowy w środku Pomorza, zaczynamy od budowy drogi technicznej. To jest fizyczne rozpoczęcie tej megainwestycji, na którą czekała polska gospodarka morska.
Klimczak podkreślił, że wartość całego przedsięwzięcia to około 10 miliardów złotych, a jego skala odbiega od planów poprzedniego rządu:
– Porównując tę inwestycję z tym, co planowali nasi poprzednicy, wkładamy zupełnie nową rolę i funkcje w ten port. Powstanie 186 hektarów nowego lądu, dzięki któremu będziemy mieli 3 kilometry nowego nabrzeża.
Minister wpisał budowę portu w szerszy kontekst inwestycji infrastrukturalnych w regionie i kraju, wymieniając między innymi przekazany niedawno plac budowy pod zachodnią obwodnicę Szczecina, rozpoczętą budowę tunelu drogowego pod Odrą, wartą ponad 5 miliardów złotych umowę na fundamenty pod nowy terminal lotniska, tunele kolejowe na tak zwanym małym i dużym Głowicach oraz ogłoszone przetargi na tabor kolei dużych prędkości i budowę samej linii. „Polska dzisiaj jest największym placem budowy w Europie” podsumował Klimczak, zapowiadając wykonawcy drogi technicznej spotkanie za dziesięć miesięcy, na otwarciu tej trasy.
„Największa, najbardziej ambitna inwestycja w historii”
Wiceminister Arkadiusz Marchewka nazwał Przylądek Pomerania „największą, najbardziej ambitną inwestycją w historii tego portu i całego zachodniego wybrzeża Polski”. Przypomniał przy tym okoliczności, w jakich projekt zmienił swój kształt:
– W 2023 roku, tuż przed wyborami, podpisano umowę przedwstępną, a wybrany przez poprzedni rząd inwestor katarsko-belgijski miał ponad dwa lata na zapewnienie finansowania dla tej inwestycji i tego nie zrobił. My to finansowanie zapewniliśmy i realizujemy port z prawdziwego zdarzenia.
Marchewka szczegółowo zestawił oba warianty inwestycji:
– Zamiast 40 hektarów lądu, jak planowali nasi poprzednicy, będzie 186. Zamiast 700 metrów nabrzeży będzie 3000. Zamiast portu o głębokości 14,5 metra, który i tak nie mógłby przyjmować największych kontenerowców świata, zbudujemy port o głębokości 17 metrów, zdolny do ich obsługi.
Zapowiedział też, że budowa docelowego układu drogowego i kolejowego ma ruszyć na początku 2028 roku, równolegle z placem budowy morskiego, tak aby na przełomie lat 2029 i 2030 oddać gotowy port zewnętrzny.
Kontrakt na drogę: 22,4 miliona złotych, dziesięć miesięcy
Szczegóły techniczne przedstawił wiceprezes Krzysztof Sadowski.
– Kontrakt, który podpisaliśmy z lokalnym wykonawcą, na kwotę 22 383 000 złotych, zostanie zrealizowany w okresie najbliższych 10 miesięcy – powiedział.
Powstanie droga o szerokości 8 metrów, w pełni wygrodzona, o nawierzchni z utwardzonego kruszywa, wyposażona w infrastrukturę techniczną oraz przepusty dla zwierzyny leśnej.
– To wszystko pozwoli nam otworzyć front budowy w przyszłym roku. W drugiej połowie przyszłego roku planujemy rozpoczęcie budowy na morzu – dodał Sadowski, zapowiadając też uzyskanie w pierwszym kwartale przyszłego roku pozwolenia na budowę docelowego dostępu drogowego i kolejowego.
Kierownik budowy, reprezentujący lokalną, rodzinną firmę budowlaną działającą na rynku zachodniopomorskim od 1992 roku i zatrudniającą około 200 pracowników, poinformował, że droga będzie miała ponad 2600 metrów długości i około 8 metrów szerokości. W ramach inwestycji powstaną też cztery mury oporowe, kanalizacja deszczowa, sieć elektroenergetyczna oraz zabezpieczenie istniejącego gazociągu wysokiego ciśnienia, a prace mają być prowadzone pod nadzorem przyrodniczym. Nazwiska przedstawiciela inżyniera kontraktu oraz kierownika budowy w nagraniu konferencji były wymawiane niewyraźnie, w związku z czym redakcja nie podaje ich w pełnym, potwierdzonym brzmieniu.
Z kolei Prezes Jarosław Siergiej podkreślił symboliczny i praktyczny wymiar poniedziałkowego wydarzenia.
– Ta droga jest kolejnym ważnym etapem budowy Przylądka Pomerania, inwestycji o kluczowym, strategicznym znaczeniu dla gospodarki narodowej, największej w siedemdziesięcioletniej historii Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście – mówił.
Zapowiedział, że wybór wykonawcy części morskiej, czyli falochronów, ścianek szczelnych, nowego lądu, basenu portowego i torów podejściowych, ma nastąpić w drugim kwartale przyszłego roku, a umowa zostać podpisana w trzecim kwartale 2027 roku.
– Wartość tego kontraktu to ponad 22 miliony złotych, wartość kontraktu inżyniera kontraktu to 12 milionów złotych. Poprzez dodanie tych kwot możemy sobie wyobrazić, że ta inwestycja ma charakter bardzo poważny. Budowa Przylądka Pomerania rzeczywiście ruszyła – podsumował Siergiej.
Dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie Wojciech Zdanowicz poinformował, że prace nad oczyszczaniem akwenu pod obszar przyszłego falochronu zintegrowanego są zaawansowane już w trzech czwartych i potrwają do października tego roku. Zapowiedział też ogłoszenie w czwartym kwartale przetargu na budowę toru wodnego o długości 70 kilometrów, wartego około 5 miliardów złotych, a jeszcze wcześniej, do końca lipca, zakończenie zbierania ofert na oczyszczanie akwenu pod ten tor, warte około 200 milionów złotych, z podpisaniem umowy planowanym najpóźniej we wrześniu.
Ostre pytania o brak zaproszenia dla władz miasta
Konferencja nie obyła się bez napięcia. Wiceprzewodniczący Rady Miasta Świnoujście zapytał wprost, dlaczego na uroczystość, odbywającą się przecież na terenie miasta, nie zaproszono przedstawicieli Urzędu Miasta ani Rady Miasta. Odpowiedzi udzielił wiceminister Marchewka:
– Wiemy, że w samorządzie przedstawiciele miasta, i to słyszymy z ich ust, trzymają kciuki, mają nadzieję, że ten port nie powstanie. My będziemy robić wszystko, aby ta kluczowa dla strategicznych interesów gospodarczych Polski inwestycja powstała.
Gdy radny dopytywał, czy oznacza to, że mieszkańcy i ich wybrani przedstawiciele nie liczą się wobec przyjętej koncepcji, Marchewka odpowiedział stanowczo, przywołując skalę korzyści budżetowych z portów:
– W ubiegłym roku dzięki polskim portom o kluczowym znaczeniu dla gospodarki narodowej naliczono w polskich portach 56 miliardów złotych z tytułu cła, VAT-u oraz akcyzy. Chcemy robić wszystko, aby wspierać inwestycje, które będą rozwijać Polskę. Jeżeli są tacy, którzy będą za wszelką cenę utrudniać powstanie tej kluczowej inwestycji, chcę zapewnić z pełnym przekonaniem: będziemy robić swoje.
Na pytanie przewodniczącego rady o brak odpowiedzi na apel Rady Miasta, skierowany do premiera, prezydenta i ministrów w sprawie dialogu i problemów mieszkańców prawobrzeża, w tym ulic Ludzi Morza i Sułtana, prezes Jarosław Siergiej odpowiedział, wyliczając dotychczasowe formy konsultacji: ponad ośmiogodzinną sesję rady miasta jesienią 2024 roku, udział w kolejnych posiedzeniach rady, spotkania z prezydent miasta oraz otwarcie punktu konsultacyjnego na terminalu promowym. Odniósł się też do skarg mieszkańców ulic Sułtana i Ludzi Morza, zaznaczając, że tereny te należą do prywatnych przedsiębiorców, a nie do Zarządu Morskich Portów:
– Płacić za używanie środowiska powinien ten, kto używa, i jeżeli używa niezgodnie z przepisami, powinien wprowadzić rekompensaty dla mieszkańców. Na nim ciąży obowiązek zajęcia się tymi uciążliwościami, a nie szukanie spółki Skarbu Państwa, którą można palcem pokazać i zmusić do rozwiązywania nie swojego problemu.
Plaża, tramwaje wodne i spór z Niemcami
Padły też pytania o dostęp mieszkańców do plaży i zabytków po budowie portu. Jarosław Siergiej wyjaśnił, że obecnie zamknięty jest jedynie odcinek około 200 metrów plaży na wschód od falochronu, wykorzystywany na potrzeby składowania urobku z oczyszczania akwenu, natomiast około 4 kilometry plaży pozostają dostępne dla mieszkańców. Zapewnił, że po uruchomieniu terminala obecnie zamknięty fragment plaży zostanie ponownie otwarty do celów rekreacyjnych, a zakaz będzie dotyczył wyłącznie pływania w samym basenie portowym, zgodnie z ogólną zasadą obowiązującą we wszystkich portach. Potwierdził też, że dostęp do latarni morskiej i fortu Gerhard ma zapewnić kursowanie dwóch tramwajów wodnych, sfinansowanych przez Gaz-System i Zarząd Morskich Portów, a następnie przekazanych na własność miastu, zgodnie z porozumieniem podpisanym w ubiegłym tygodniu w Urzędzie Miejskim. Wartość obu jednostek szacowana jest wstępnie na 6 do 9 milionów złotych, a dokumentacja projektowa alternatywnej drogi do plaży, warta około 115 tysięcy złotych, ma być gotowa jesienią tego roku, przy szacowanym koszcie samej budowy na poziomie 12 do 15 milionów złotych.
Pytany o spór ze stroną niemiecką, sprzeciwiającą się inwestycji, Marchewka przyznał, że w ostatnich miesiącach złożono kilka protestów, w tym ze strony niemieckich organizacji ekologicznych kwestionujących decyzję środowiskową.
– Tę pierwotną decyzję środowiskową obroniliśmy w sądzie i dzięki temu możemy realizować inwestycje na lądzie – powiedział, dodając, że decyzja środowiskowa dla głębokich basenów portowych jest obecnie procedowana i ma zostać wydana jeszcze w tym roku.
Podkreślił też, że dialog ze stroną niemiecką pozostaje sformalizowany: w listopadzie 2024 roku odbyła się ponad pięciogodzinna sesja z mieszkańcami i władzami Heringsdorf, a każda decyzja środowiskowa o charakterze transgranicznym jest konsultowana ze stroną niemiecką, która może zgłaszać do niej uwagi.
Marchewka zapewnił wreszcie, że katalog działań na rzecz lokalnej społeczności pozostaje otwarty. Poza tramwajami wodnymi i drogą do plaży wymienił sponsoring klubów sportowych Flota Świnoujście i Piłkarski Klub Prawobrzeże, zakup łodzi dla lokalnego klubu żeglarskiego oraz wsparcie pikników osiedlowych i działań na rzecz emerytów, rencistów i osób w trudnej sytuacji życiowej, deklarując gotowość do dalszych rozmów o wsparciu społeczności lokalnej.





