niedziela, 9 sierpnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Sołtys Będargowa, Dawid Halicki: „Przez wiele miesięcy nie słyszeliśmy wsparcia. Dziś mieszkańcy oczekują czynów, a nie deklaracji”

Jeszcze kilka tygodni temu mieszkańcy Będargowa zarzucali części radnych brak wsparcia w walce z zapisami Planu Ogólnego, które przewidują rozwój stref gospodarczych w sąsiedztwie miejscowości. Wśród najczęściej krytykowanych osób wymieniana była przewodnicząca Rady Gminy Kołbaskowo Małgorzata Rychel, była sołtys Będargowa. Czy jej stanowisko się zmieniło? W sieci pojawiła się niespodziewana deklaracja.

Walka o zmiany w zapisach Planu Ogólnego Gminy Kołbaskowo trwa od wielu miesięcy, jedną z najbardziej aktywnych grup są mieszkańcy Będargowa. Na skutek ich działań doszło do konfliktu na linii byłej już sołtys Małgorzaty Rychel. Mieszkańcy odwołali ją ze stanowiska, a radna przeszła na stronę wójt Małgorzaty Schwarz, szybko tez uzyskała funkcję przewodniczącej Rady Gminy.

Teraz, ku zaskoczeniu kilkoro sąsiadów otrzymało taką informację od radnej Rychel.

Dzień dobry,

Jak już wielokrotnie mówiłam etap konsultacji społecznych to jest ten czas gdzie mogę  wstawić się  za mieszkańcami,  co też czynie stojąc za obszarem Bedargowa i za mieszkańcami na etapie prac nad korektą Planu Ogólnego. To właśnie na tym etapie jestem w stanie stanąć po stronie mieszkańców i właśnie to robię.

Bardzo proszę o przekazanie tej informacji mieszkańcom.

Pozdrawiam

Małgorzata Rychel

Słowa te wywołały natychmiastową reakcję sołtysa Będargowa Dawida Halickiego. Jak podkreśla, podczas czterech otwartych spotkań konsultacyjnych nie usłyszał publicznego poparcia dla mieszkańców ze strony przewodniczącej rady. Jednocześnie deklaruje gotowość do rozmowy z Małgorzatą Rychel o przyszłości miejscowości i zmianach w Planie Ogólnym, zaznaczając, że mieszkańcy oczekują przede wszystkim konkretnych działań.

Jest już po konsultacjach, natomiast podczas ich trwania nie dostałem informacji odnośnie poparcia mieszkańców przez Panią Małgorzatę Rychel.

Natomiast podczas czterech  otwartych spotkań które odbywały się w GOKSiR Pani Małgorzata Rychel nie zabrała głosu w sprawie poparcia dla mieszkańców Będargowa.

Jestem otwarty na spotkanie z Panią przewodniczącą Rady Gminy w sprawie Planu Ogólnego naszej Gminy i stref gospodarczych koło Będargowa.

Pozdrawiam Sołtys

Dawid Halicki

Czy rzeczywiście doszło do zmiany stanowiska jednej z najważniejszych osób w Radzie Gminy Kołbaskowo? Dlaczego deklaracja pojawiła się dopiero po zakończeniu konsultacji społecznych? O to zapytaliśmy sołtysa Będargowa Dawida Halickiego.

————

Przez wiele miesięcy mieszkańcy Będargowa zarzucali radnej Małgorzacie Rychel, że zamiast wspierać protestujących przeciwko zapisom Planu Ogólnego, stawała po stronie wójt Małgorzaty Schwarz, a nawet krytykowała własnych sąsiadów. Dziś pojawia się komunikat, w którym zapewnia, że od początku etapu konsultacji stała po stronie mieszkańców. Czy nie ma Pan wrażenia, że doszło do nagłej zmiany narracji?

– Mogę mówić wyłącznie o faktach. W czasie konsultacji odbyły się cztery otwarte spotkania z mieszkańcami. Byłem na każdym z nich i nie przypominam sobie, aby pani radna publicznie zabrała głos w obronie mieszkańców Będargowa czy jednoznacznie sprzeciwiła się proponowanym rozwiązaniom. Dlatego komunikat opublikowany już po zakończeniu konsultacji budzi zdziwienie. Mieszkańcy oczekiwali wsparcia wtedy, gdy mogli jeszcze walczyć o zmiany, a nie po zamknięciu procesu konsultacyjnego.

Czy uważa Pan, że takie oświadczenie opublikowane po zakończeniu konsultacji może być próbą poprawienia swojego wizerunku w oczach mieszkańców?

– Nie chcę oceniać intencji pani radnej. Od tego są sami mieszkańcy. Każdy może porównać deklaracje z tym, co rzeczywiście działo się podczas konsultacji. Dla mnie najważniejsze są konkretne działania. Jeżeli ktoś twierdzi, że stał po stronie mieszkańców, to dobrze byłoby, aby można było wskazać konkretne wystąpienia, interwencje czy działania potwierdzające takie stanowisko.

W swoim komunikacie radna napisała, że „wstawiała się za mieszkańcami”. Czy jako sołtys, reprezentujący Będargowo, otrzymał Pan od niej jakiekolwiek sygnały, propozycje wspólnych działań lub wsparcia podczas konsultacji?

– Nie. Nie otrzymałem informacji o takim wsparciu ani propozycji wspólnych działań. Gdyby taka deklaracja padła wcześniej, z pewnością bym o niej wiedział. Dlatego napisałem publicznie, że jestem otwarty na spotkanie z panią przewodniczącą Rady Gminy i rozmowę o przyszłości Będargowa. Nadal uważam, że dialog jest potrzebny, ale powinien opierać się na faktach.

Mieszkańcy zarzucają władzom gminy, że ich głos był ignorowany. Czy po tej sytuacji zaufanie do części radnych zostało nadwyrężone?

– Emocje są bardzo duże, ponieważ Plan Ogólny dotyczy przyszłości naszej miejscowości. Mieszkańcy oczekują, że radni będą ich reprezentować, szczególnie w tak ważnych sprawach. Jeżeli pojawiają się wątpliwości, czy rzeczywiście tak było, to naturalne jest, że rodzą się pytania o wiarygodność. Odbudowanie zaufania wymaga czasu i przede wszystkim konkretnych działań.

Popularne Artykuły