niedziela, 9 sierpnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Żona marszałka, Agnieszka Geblewicz zarabia więcej niż jej szef. I (prawdopodobnie) powinna stracić mandat radnej

Agnieszka Geblewicz, żona marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza, od 2024 roku jest radną Rady Miejskiej w Goleniowie. Z zawodu i z zatrudnienia jest jednak kimś więcej niż tylko radną – pełni funkcję Dyrektora Finansowego i Głównej Księgowej w Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Goleniowie, spółce ze stuprocentowym udziałem gminy. Ze złożonych oświadczeń majątkowych wynika, że w ubiegłym roku zarobiła tam 255 426,39 zł – więcej niż prezes zarządu tej samej spółki, Tomasz Wojciech Majewski, który wykazał dochód w wysokości 250 576 zł. Innymi słowy: w spółce należącej do gminy, w której radzie zasiada Agnieszka Geblewicz, to formalnie podwładna zarabia więcej niż jej przełożony, stojący na czele zarządu.

Struktura własnościowa nie budzi wątpliwości – PEC Goleniów jest w całości własnością Gminy i Miasta Goleniów. Zarząd spółki jest jednoosobowy, funkcję prezesa od 1 marca 2019 roku pełni Tomasz Wojciech Majewski. Agnieszka Geblewicz nie zasiada w zarządzie – zajmuje stanowisko dyrektora finansowego, będąc jednocześnie główną księgową spółki. Formalnie to stanowisko podległe prezesowi. Kwota na jej koncie mówi jednak coś innego o hierarchii wpływów w tej firmie.

Sam fakt wyższego wynagrodzenia dyrektora finansowego od prezesa nie musi automatycznie oznaczać złamania prawa – ale w połączeniu z tym, że osoba na tym stanowisku jest jednocześnie radną miejską w gminie będącej jedynym właścicielem spółki, a do tego żoną marszałka województwa, rodzi to pytania, których nie da się zamieść pod dywan.

Co mówi prawo?

Ustawa o samorządzie gminnym wprowadza konkretne ograniczenia dla radnych. Przepis literalnie odnosi się do „władz zarządzających”, „organów kontrolnych i rewizyjnych” oraz „pełnomocników” spółki – a więc do zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej lub osób działających na podstawie pełnomocnictwa czy prokury. Agnieszka Geblewicz formalnie nie zasiada w zarządzie PEC Goleniów, ale jak mówią nam anonimowo pracownicy spółki, Agnieszka Geblewicz podejmuje decyzje finansowe w spółce. A skoro sie tak dzieje, to czy w ramach pełnionej funkcji dyrektora finansowego posiada ona prokurę lub inne pełnomocnictwo do reprezentowania spółki? Jeśli tak, sytuacja wypełnia znamiona opisane w przepisach prawa, oznaczałoby obowiązek zrzeczenia się jednej z dwóch funkcji, pod rygorem utraty stanowiska lub mandatu radnej z mocy prawa.

Nawet jeśli formalnie nie doszło do przekroczenia tego konkretnego przepisu, w grze pozostaje art. 24e ustawy o samorządzie gminnym, zgodnie z którym radny nie może podejmować dodatkowych zajęć ani przyjmować darowizn mogących podważyć zaufanie wyborców do wykonywania mandatu – klauzula generalna, która w praktyce bywa trudna do wyegzekwowania, ale opisuje dokładnie ten rodzaj sytuacji: radna głosująca nad budżetem i nadzorem właścicielskim nad spółką, w której sama zajmuje kluczowe stanowisko finansowe.

Głosy z wnętrza spółki

Według nieoficjalnych relacji pracowników, to właśnie dyrektor finansowa, a nie prezes zarządu, w praktyce podejmuje istotną część decyzji finansowych w PEC Goleniów. Trzeba podkreślić, że są to na razie relacje nieformalne, niepotwierdzone żadnym dokumentem – ale w zestawieniu z różnicą w wynagrodzeniach i pozycją rodzinną Agnieszki Geblewicz, stanowią wątek, który zasługuje na wyjaśnienie, a nie na przemilczenie.

Niezależnie od tego, jak zakończy się spór o prokurę i literalne brzmienie art. 24f, jest coś, czego nie da się rozmyć żadną interpretacją przepisów: sam mechanizm, w którym ta sama osoba siedzi po obu stronach stołu, jest patologią systemową. Agnieszka Geblewicz jako dyrektor finansowy PEC Goleniów współtworzy i zatwierdza od środka to, co spółka pokazuje w swoich wynikach finansowych, planach i wynagrodzeniach – w tym własne wynagrodzenie, wyższe niż pensja prezesa. Ta sama Agnieszka Geblewicz jako radna Rady Miejskiej w Goleniowie należy do organu, który sprawuje nadzór właścicielski nad tą samą spółką: opiniuje sprawozdania finansowe, głosuje nad absolutorium dla zarządu, ma wpływ na decyzje dotyczące majątku i polityki płacowej spółki należącej w całości do gminy.

To nie jest teoretyczny konflikt interesów opisany w podręczniku – to zamknięty obieg, w którym kontrolująca i kontrolowana to ta sama osoba w dwóch kapeluszach. Rada miejska ma nadzorować spółkę – ale jedna z radnych sama tę spółkę od środka prowadzi finansowo. Wyborcy, którzy oddali głos na Agnieszkę Geblewicz jako radną, mają prawo oczekiwać, że będzie ona pilnować interesu gminy jako właściciela spółki – a nie znajdować się w sytuacji, w której pilnowanie tego interesu oznaczałoby ocenianie samej siebie. Mechanizm ten działa niezależnie od tego, czy formalnie nazwiemy go „prowadzeniem działalności gospodarczej”, „pełnomocnictwem” czy zwykłym stosunkiem pracy – jego istotą jest to, że nadzorca i nadzorowany to jedna i ta sama osoba, a to jest dokładnie to, przed czym miały chronić przepisy antykorupcyjne w samorządzie, niezależnie od tego, czy udało się je precyzyjnie dopasować do tego konkretnego przypadku.

Rada Miejska w Goleniowie sprawuje nadzór właścicielski nad spółkami gminnymi, w tym nad PEC Goleniów – zatwierdza sprawozdania, opiniuje kluczowe decyzje, może wpływać na skład i wynagrodzenia zarządu. Radna, która jednocześnie jest wysoko postawionym, wysoko wynagradzanym pracownikiem tej samej spółki, znajduje się w oczywistym konflikcie interesów niezależnie od tego, czy formalnie łamie konkretny przepis. To sytuacja, w której granica między nadzorem a byciem nadzorowanym się zaciera – a nazwisko Geblewicz, dobrze znane w regionalnej polityce, tylko wzmacnia potrzebę pełnej przejrzystości.

Jak sie dowiedzieliśmy, w najbliższych dniach do wojewody zachodniopomorskiego ma wpłynąć wniosek o wygaszenie mandatu radnej Geblewicz. To będzie oznaczało, że Rada Miejska w Goleniowie będzie zmuszona publicznie ustalić i ujawnić, czy Agnieszka Geblewicz posiada prokurę lub inne pełnomocnictwo w PEC Goleniów – to jest pytanie, na które istnieje jedna, weryfikowalna odpowiedź w dokumentach rejestrowych spółki (KRS) i w jej wewnętrznych pełnomocnictwach. Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, wojewoda zachodniopomorski ma podstawy, by zbadać przesłanki wygaśnięcia mandatu w trybie przewidzianym w ustawie. Jeśli „nie” – opinia publiczna i tak zasługuje na wyjaśnienie, dlaczego w gminnej spółce dyrektor finansowy zarabia więcej niż prezes zarządu, i czy funkcja radnej w jakikolwiek sposób miała na to wpływ. I bezsprzecznie łączenie funkcji osoby kontrolującej i kontrolowanej nie mieści się w ramach etyki, jaką powinien wykazywać się radny miejski.

Do czasu takiego wyjaśnienia trudno nazwać to inaczej niż tym, czym wygląda na pierwszy rzut oka: przypadkiem, w którym pozycja polityczna rodziny i pozycja zawodowa w gminnej spółce nachodzą na siebie do tego stopnia, że trudno oddzielić jedną od drugiej.

Popularne Artykuły